środa, 16 lipca 2014

Chapter 2

Cały dzień przesiedziałam na kanapie oglądając durne teleturnieje, napychając się ulubionymi chipsami. Do spotkania zostały jeszcze jakieś dwie godziny i szczerze mówiąc, nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Pewnie jak zawsze skończymy w klubie więc może warto by było ubrać się odpowiednio na takie wyjście. Wstałam otrzepując koszulkę Harry'ego z niechcianych okruszków. Skierowałam się w stronę sypialni chcąc wcielić mój plan w życie. Wygrzebałam z bardzo małej szafy czarne spodenki, białą bluzkę sięgającą ledwo do pępka i czarne lity. Ze wszystkim co było mi potrzebne, ruszyłam do łazienki. Otworzyłam kabinę prysznicową, wchodząc do środka i ponownie ją zamykając. Odkręciłam kurek z ciepłą wodą, chcąc zagrzać swoje skostniałe ciało. Wzięłam do ręki ulubiony żel do ciała, wylałam na dłoń niewielką ilość i rozprowadziłam po całym ciele. Po chwili spłukałam pianę i powtórzyłam tą samą czynność z włosami. Owinęłam się ręcznikiem i opuściłam zaparowane pomieszczenie. Założyłam wcześniej przyszykowany strój. Szybko wysuszyłam włosy i podkręciłam końcówki. Na ramiona zarzuciłam czarny sweter sięgający mi za tyłek i wyszłam z domu, wcześniej upewniając się, że wszystko jest wyłączone i pozamykane. Droga do domu zajęła mi jedynie 5 minut idąc pieszo. Wszyscy uparli się, że muszę mieszkać blisko jednego z nich. Zapukałam, a już po chwili drzwi otworzył mi Niall.
-Jak zawsze ostatnia - powiedział.
-Tradycja - zaśmiałam się.
Przywitałam się z blondynem mocnym uściskiem i oboje przeszliśmy do salonu.
-Cześć, wam - krzyknęłam, a wszyscy mi odpowiedzieli, tworząc jeden szum.

~~*~~

Kłótnia chłopaków o to, kto gdzie stanie na jutrzejszej akcji, trwała już jakieś 10 minut. Znudzona położyłam swoje nogi na kolanach Niall'a. 
-Skończcie tą głupią wymianę zdań - powiedziałam.
-Nie odzywaj się. Ty masz najłatwiejszą robotę - syknął Liam.
-Oh. A więc narażanie swojego życia, żebyście mogli złapać pedofila, uważasz za najłatwiejszą część w całej akcji ? To ja sprowadzam go do pokoju. Wy tylko go kasujecie i po wszystkim - odkrzyknęłam.
-Napiłbym się czegoś - przerwał Malik.
-To znakomity pomysł mój kolego - dopowiedział Horan.
Po chwili w dłoni trzymałam szklankę wypełnioną po brzegi nowym eksperymentem Zayn'a.
-Nie dosypałeś tam niczego ? - zaśmiałam się.
-Tak, dosypałem-spojrzałam się na niego pytająco - Tabletki gwałtu.
Zignorowałam jego głupią odzywkę i spojrzałam w kierunku Harry'ego. Siedział w fotelu naprzeciwko i rozmawiał z Liam'em. Przyglądałam im się przez chwile po czym zajęłam się telefonem komórkowym. Przeglądałam tumblr'a kiedy poczułam,że ktoś przejeżdża palcami po mojej łydce. Uniosłam wzrok i zobaczyłam uśmiechającego się Niall'a
-Chcesz kolejnego drinka? - zapytał spokojnym głosem
-Tak - podałam mu pustą szklankę.
Po chwili usłyszałam dość głośne pukanie do drzwi i nastała błoga cisza. Louis, który przed chwilą wyłączył piosenkę krzyknął.
-To chyba do mnie!
Ruszył w kierunku drzwi wejściowych i po chwili wrócił do salonu z wysoką brunetką. 
-Słuchajcie wszyscy, to jest Julie - uśmiechnął się - a to Liam, Harry, Niall, Zayn i Teddy - wskazywał na każdego po kolei. 
-Kolejna dziwka do ruchania? - zaśmiałam się.
-Nie jestem taka jak ty - odpowiedziała szybko Julie.
-Pyskata - parsknęłam śmiechem. Ktoś ponownie włączył muzykę co uniemożliwiło nam dalszą wymianę zdań. Wstałam z kanapy i podeszłam do stolika pełnego alkoholu. Gdy złapałam puszkę mojego ulubionego piwa czyjaś druga dłoń, zrobiła dokładnie to samo. Uniosłam głowę i napotkałam wzrok Julie.
-Byłam pierwsza - plunęłam.
-Nie tym razem.
-Odsuń się od mojego piwa - rzuciłam.
-Spierdalaj.
-W Twoich snach.
-Tam już dawno umarłaś - posłała szyderczy uśmiech.
O kilka słów za dużo. Kopnęłam ją prosto w piszczel na co ta oddała mi uderzeniem z otwartej ręki w policzek. Złapałam za jej kudły mocno przyciągając do siebie.
-Chcesz coś jeszcze dodać? - zapytałam.
-Tak - wyciągnęła rękę w moją stronę i pociągnęła za końce włosów. Poczułam silne ramiona odciągające mnie od brunetki.
-Seksownie wyglądasz kiedy się bijesz - Harry wyszeptał mi do ucha. Przerzucił mnie przez swoje ramię i szedł w kierunku schodów. Bombardowałam jego plecy milionami uderzeń. Rzucił mnie na łóżko w swojej sypialni.
-Uspokój się, to laska Louis'a - powiedział.

~~*~~

Przewróciłam się na drugi bok chcąc uniknąć irytujących promieni słonecznych padających na moją twarz. Leniwie podniosłam głowę czując napływający ból, zrzuciłam z siebie kołdrę i wyplątałam się z mocnego uścisku Styles'a. Zarzuciłam na siebie czarną koszulkę z napisem "Hipsta Please" należącą do bruneta. Po cichu wyszłam z pokoju i od razu skierowałam się na dół, przechodząc obok salonu zauważyłam Zayn'a i Perrie śpiących na kanapie. Nie mogąc się powstrzymać zrobiłam im zdjęcie, chyba telefonem Liam'a, który leżał gdzieś pod stolikiem do kawy. Gdy weszłam do kuchni wyjęłam czystą szklankę i nalałam do niej zimnej wody. Opróżnione naczynie wstawiłam do zlewu. Odwracając się zauważyłam Niall'a siedzącego przy blacie.
-Kac morderca, nie ma serca - krzyknęłam.
-Zachowuj się ciszej - odpowiedział zmęczonym głosem.
-Weź jakieś tabletki - rzuciłam opuszczając pomieszczenie. Skierowałam się w stronę sypialni chcąc jak najszybciej zmienić ubranie. W połowie drogi zobaczyłam nie wyspaną Julie w wczorajszych ubraniach.
-Dziwka - warknęła.
-Idiotka - odpowiedziałam. Najciszej jak potrafiłam weszłam do pokoju i pozbierałam swoje ubrania. Przeszłam do łazienki w celu odświeżenia się. Pod prysznicem odkręciłam kurek z zimną wodą i wylałam na dłoń żel pod prysznic. Dokładnie wtarłam go w swoje ciało po czym dokładnie spłukałam. Wychodząc złapałam biały ręcznik, którym mocno się owinęłam. Wytarłam swoje mokre ciało. Szybko nałożyłam na siebie wczorajszy strój i opuściłam łazienkę, a po chwili również sypialnie Harry'ego. Zeszłam ze schodów, uważając, a by nie zabić się w tych wysokich butach. Wyszłam z domu zostawiając za sobą ten cały syf.
__________________________________________________________________
Nawet nie wiecie jak bardzo jest mi przykro. Zawaliłam po całości. Miałam dodawać rozdziały co tydzień, a skończyło się na tym, że dodaje miesiąc później. Jestem w trakcie przeprowadzki i mam strasznie dużo na głowie, a do tego dochodzi brak weny. Jednak nie martwcie się, teraz postaram się być systematyczna i postaram dotrzymywać się mojej obietnicy co do czasu dodawania rozdziałów. Ogromnie Was przepraszam i do zobaczenia w przyszłym tygodniu.
Mrs. Czekolada 
Szablon by S1K